Zakupy Growe #5

Share

Zbliża się okres świąteczny, w którym pewniejsze niż śnieg staje się wysłuchanie przeboju Last Christmas. Jednak zanim udzieli się wszystkim świąteczne szaleństwo zapraszamy na piąty odcinek Zakupów Growych!


GOMLIN

Witam,

W ostatnich zakupach nie wystąpiłem, gdyż nawiedzała mnie Buka z Doliny Muminków i przez prawie 2 tygodnie leżałem pod kołdrą z trzęsącymi się galotami… Bukę zwalczyłem i wróciłem z pełnią energii na CP i chociaż jak zwykle biednie w porównaniu do reszty to moja kolekcja growa lekko się powiększyła o następujące fanty:

– Oryginalny Padzik do Gamecube’a

Wystarczy splunąć, przetrzeć i wygląda jak funfel nówka. Stan techniczny wnet nieskazitelny. Analogi i przyciski śmigają aż miło. Jakiś czas temu kupiłem Zeldę: The Wind Waker, ale na moim Wii nie dało się zagrać bez tego padzika. To będzie dobra zima!

– Oryginalna Karta pamięci do Gamecube’a

Oczywiście daleko bym nie zaszedł w Zeldzie gdybym nie miał na czym zapisać stanu gry, zatem wraz z padzikiem jak strzał z insuliny wpadła karta pamięci.

– Mario Galaxy [Wii]

Skoro już zahaczyłem o Wii, to do kolekcji wleciała świetna gierka o Marianie! Jak na poczciwego Janusza przystało – postanowiłem sprzedać wszystkie szroty, które posiadałem na ową konsolkę, dołożyć troszkę z portfela i tak oto zawitała u mnie galaktyczna przygoda wąsacza.

– Pokemon Shield [Nintendo Switch]

W końcu na moim koncie zawitała jakaś premiera! Fakt, że posiadam już kilka części na poprzednie konsole oraz ogromny sentyment do tytułu sprawiły, że ciężki dla mnie hajs poszedł właśnie na ten tytuł. Czy było warto? Kto jeszcze nie czytał, niech zerknie na moją reckę.
Dochodzi do tego piękny Steelbook, który udało się wyrwać w standardowej cenie gry. To właśnie on sprawił, że zdecydowałem się na głupszą legendę z tarczą na ryjcu.

– Kingdom Hearts 3 [Ps4]

Tej gry nie kupiłem, a dostałem od przyjaciela na imieniny. Nie zmienia to jednak faktu, że tytuł zajmuje kolejny skrawek półki na której znajduje się moja skromna kolekcja gier. Tytuł zacny i na pewno warty ogrania – wręcz idealny na święta.

Ode mnie tyle, a w styczniu zobaczymy, czy święta przyniosły ciekawe growe prezenty (taaaaa, pewnie skarpety – przyp. ndl)!


IRON

 

Powitać. W końcu i ja jestem w tym zacnym cyklu. Podekscytowany zakupami kolegów po fachu postanowiłem, że nie będę gorszy i też coś upoluję, choć kolekcjoner ze mnie słaby. Jako, że to moje pierwsze (oby nie ostatnie) wystąpienie wrzucam zakupy z dwóch miesięcy, bo w tamtym zaspałem. Dużo tego nie ma, ale nie przedłużam. Z góry też przepraszam za jakość fotki, nie chciało mi się bawić w fotografa i wyciągać aparatu, wiec na szybko strzeliłem swoim już wysłużonym telefonem. Człowiek stary to leniwy hehe. Gaz do dechy i rock&roll!

Lecimy od dołu:

Avatar X360shooter z 3 osoby, kosmiczne smerfy w natarciu, raczej średniak, ale zdobyłem od kolegi za browara, wiec żal było nie brać, uwielbiam zapach cebuli o poranku…

Dragon Age: Origins razem z dodatkiem Awakening na PC — specjalnie dodałem żeby zirytować nadola, że PC w zakupach, ale to tajemnica haha. Klasyk i jak dla mnie najlepszy DA, dobry system, ciekawa fabuła i postacie, jednym słowem BioWare u szczytu możliwości. Gry też zdobyłem od kumpla, płaciłem walutą browarową, bo nie chciał nawet hajsu. Dzięki i Pozdro Mr. M.

Silent Hill 3 PS2 — ostatni horror z wielkiej trójki tworzonej przez Team Silent, wygrzebałem w lombardzie full komplet, szkoda tylko, że płyta w stanie tylko dobrym, no ale nie można mieć wszystkiego. Doszedłem do metra i wszystko śmigało ok, wiec nie przewiduje problemów, zrobiłem tylko błąd, bo do sprawdzania odpaliłem na hard, masochista ze mnie.

Yakuza PS2 — przygody Kiryu są odświeżone na PS4, ale kupiłem bardziej z sentymentu, nie jest to żaden biały kruk, ale trudno dostać ją w dobrym stanie. Brałem bez zastanowienia, bo lubię gry Pana Toshihiro Nagoshi mądry gość i ogólnie zawsze miałem respekt dla Segi.

Extermination PS2 — kolejny shooter TPP z elementami horroru, długo nie grałem, elementy platformowe przypomniały mi jak za małolata pierwszy raz ogrywałem Tomb Raider i nic nie ogarniałem, ale trochę ubarwiam, bo plansze to praktycznie rynny. Gra była w dobrym stanie, właściwe tylko sprawdziłem czy działa i nie grałem dalej…

Second Sight PS2 — następna gra TPP tym razem brytyjskiego studia Free Radical, stwierdzenie, że nasz bohater jest psychiczny byłoby mylące, ale wykorzystuje telekinezę i inne super moce PSI wow… Oczywiście kolejna gra, której nie przeszedłem.

Castlevania: LoS PS3 — tej gry raczej nie trzeba przedstawiać, przechodziłem na X360, PC, a teraz planowałem przejść na PS3. Gry na PS2/PS3 najczęściej kupuje z lombardów, jak znajdę coś ciekawego w dobrym stanie, to biorę. Stan nowszych gier jest praktycznie zawsze zadowalający, nie ma to jak spacerki po mieście.

Ninja Gaiden Sigma PS3 — kolejna znana seria od Tecmo i Team Ninja, nie ma to jak dobry slasher. Hayabusa wymiata, a pad poci się sam… Zawsze lubiłem dobre wyzwania, a NG oferuje ich całkiem sporo.

No i bonus na zakończenie. Książka S. Hawkinga: “Wszechświat w skorupce orzecha”, przystępna i ciekawa nawet dla laików z astrofizyki, warto się zapoznać. Dla mnie zajawka, bo zawsze interesowałem się fizyką, wiec czas ciekawie wykorzystany i zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Trzeba poszerzać horyzonty aż po kres czarnych dziur…
No i to by było wszystko z mojej strony, do zobaczenia w kolejnym miesiącu!


PCHAN

 

Cześcik!!!
 
Poprzednim razem mnie tutaj zabrakło, ale nie z powodu tego że nie kupiłem sobie gierek bo przecież coś zamawiałem. Ale jak to bywa w życiu które nigdy nie rozpieszcza, tylko patrzy jak ci jeszcze bardziej dokopać i zrobić na złość paczka z zamówieniem do mnie nie dotarła na czas, i nie miałem czym tu się pochwalić. Jednak jak za pierwszym razem nie wyszło, to próbuj aż do skutku. Więc tym razem po prostu nadrabiam zaległości, i moje growe zakupy tak naprawdę obejmują dwa miesiące, a że to i tak skromna lista gdzie postanowiłem trochę przystopować z bieżącymi zakupami na rzec preorderów, to wygląda to tak jak wygląda.
 
Dragon Quest XI S: Echoes of an Elusive Age Definitive Edition – tak moi mili, jak już pewnie zdążyliście zauważyć w poprzednich wpisach, ogrywałem w te wakacje tę grę w wersji na PS4. A że przy tym jestem starym grzybem pamiętającym przedpotopowe gry i sprzęty. To gra mi się na tyle spodobała, że postanowiłem sobie kupić również wersję na Switch, która różni się od pierwowzoru choćby ścieżką dźwiękową, którą nagrano na nowo i tym że ma do wyboru japoński dubbing i tryb retro przywodzący czasy NES’a i SNES’a. Aż łezka się w oku kręci.
 
Mario Kart 8 Deluxe – kolejny tytuł na Switch’a, ale tym razem od samego Nintendo gdzie tradycyjnie ścigamy się Marianem i resztą jego ekipy po wykręconych trasach. A że trochę się przymierzałem do zakupu tego tytułu, który wcześniej zagościł u mnie wraz z konsolą Wii U, to dopiero teraz gości u mnie na półce. I nadal się przy nim bawię tak samo dobrze, jak w przypadku wersji na poprzednią konsolę Big N. Choć ostatnimi czasy nie miałem okazji zbytnio by przysiąść przy jakiejkolwiek konsoli.
 
Kingdom Hearts III – bardzo dobrze wspominam tę serię, z którą zaczynałem swoją przygodę jeszcze w czasach drugiego Playstation. I jak widać przyszedł czas zakończyć w końcu historię Sory (a przynajmniej mam taką nadzieję), na którą kazano nam trochę poczekać. W sumie nie wiem czego się spodziewać po trzeciej odsłonie, tym bardziej że pierwsze zapowiedzi jakoś nie potrafiły mnie zachwycić więc wstrzymywałem się z zakupem przez pewien czas. Jednak trafiła się okazja by dość tanio zgarnąć ten tytuł w zestawie, to i w końcu go nabyłem. Jednak najpierw będę musiał się ponownie zapoznać z pierwszymi odsłonami by wszystko sobie poprzypominać, w czym…
 
Kingdom Hearts:  The Story So Far – zapewne pomoże mi drugie pudełko z zawartością, które sprawiło że opłacało się nabyć cały komplet. I ponownie zagłębić się w ten świat łączący najlepsze filmy Disney’a z bohaterami gier od Kwadratowych. W prawdzie nie wiem jeszcze kiedy w to zagram, bo jak już pisałem ostatnio wolnego czasu mam mało, a jeszcze nie skończyłem gry w którą zacząłem grać we wrześniu, i tym samym przymierzam się do grania w inny tytuł, który przecież miał swoją premierę w listopadzie.
 
Shenmue III – tak moi mili, tyle lat czekania i w końcu jest arcydzieło od Yu Suzukiego, i czeka na półce, aż sobie nie przypomnę wydarzeń z dwóch pierwszych odsłon. Co zapewne zajmie mi trochę czasu, bo ogrywałem te gry jeszcze w czasach Dreamcasta, którego sprzedaży do dziś żałuje i teraz staram się jakoś odzyskać tą konsolę z zestawem gier które mnie interesują. Możliwe że za jakiś czas uda mi się pochwalić nową/starą zabawką. Natomiast wracając do samej gry, to Empikowi należy się nagana za nie zabezpieczenie odpowiednio paczki, i ku mojemu niezadowoleniu dostałem nieco uszkodzony steelbook, który prezentuje się naprawdę ładnie.
 
Soul Calibur 6 – uwielbiam rożnej maści bijatyki, nie będę ukrywał że jest to jeden z moich ulubionych gatunków gier. Więc tym razem padło na kolejną odsłonę pewnej klasycznej serii od Bamco, z gościnnym występem Geralta. Po nie do końca udanej poprzedniej odsłonie, mam nadzieję że tym razem będę się lepiej bawił z tym tytułem, mimo tego że podobno nie zawojował list sprzedaży. Znajdując choć trochę czasu by poćwiczyć kolejny raz z moją ulubienicą jaką jest Seong Mi-na:).
 

World End Syndrome – na zakończenie moich zakupowych nowości zostawiłem sobie pewną visual novelkę, którą z początku się nie interesowałem, ale jak to w moim przypadku zainteresowanie przychodzi z czasem. Tym bardziej że lubię ten gatunek gier, którego nie trawią prawie wszyscy. Wprawdzie nie wiem czego mogę się spodziewać i czy przypadkiem się nie rozczaruję. Najwyżej pudełko z zawartością na koniec wyrzucę przez okno:P.


 NDL
Hoł Hoł Hoł, cały czas poszukuję 3ds/2ds i zapewne w przyszłych zakupach będzie świąteczny zakup konsolki. W tym miesiącu bardzo spokojne zakupy i zapewne wróci szał gierkowy z nasilonym atakiem w przyszłości.

Shenmue 3 – no nie było w tym miesiącu innej opcji, mam słabość do tej serii, a na recenzję i wrażenia z gry zapraszam do tekstu na naszej stronie.

Odin Sphere – okazja od Flaka, jeszcze raz dzięki! W końcu mam wszystkie gry na konsole stacjonarne od Vanillaware i nic tylko czekać na 13 Sentinels! Oczywiście wersja na PS4 to remaster gry z drugiej stajni PlayStation.

Tales of Eternia – dokoptowanie następnych Talesów, które na polskim rynku nagle podskoczyły cenowo i musiałem szybko interweniować w tej sprawie, dzięki jeszcze raz za pomoc Złyziom! Yuri to twoja wina z tymi Talesami, nakręcasz na nie tekstami konkretnie!
W tym miesiącu to by było na tyle, wygrywa oczywiście Shenmue 3 i nawet nie musiałem grzebać w wynikach :).
ndl

ndl

First time?

Może Cię również zainteresować: