Home KĄCIK KOLEKCJONERSKI Zakupy growe #23

Zakupy growe #23

by Cross-Play

|Breaking NEWS| Zakupy growe #23 właśnie wyszły z piekarnika, a dzień dziecka w tym roku niestety nie obrodził w gry. Maj przeleciał zdecydowanie za szybko i dość znacznie zaskoczył podstarzałe grono redakcyjne, jednak nasz dzisiejszy gość poczuł znów młodzieńczy wigor dzięki magicznej mocy Nintendo. Potwierdzały to jego znajome już po pierwszych wspólnych sesjach. Ale może niech lepiej sam przedstawi tę historię, w końcu jest dzisiejszą gwiazdą, a ja tylko prezenterem. |Zostańcie z nami.| Już za chwilę wyjątkowe wydanie growych bibelotów, naszym ekskluzywnym gościem będzie Tom, życiowe wybory i mocne wibracje, kwiatki, mokry karton, czyli same pikantne tematy. Gościem specjalnym, który dokona ekspertyzy będzie Gomlin. Zapraszamy!


Tom

Jak planowałem, tak zrobiłem. Ominąłem wydmuszki typu PS5, czy Xbox Series X, które nic tylko by się kurzyły na półce, a skupiłem się na sprzęcie dającym o wiele więcej radości niż odgrzewane kotlety z poprzedniej generacji sprzętu. Mowa o Nintendo Switch. Pełen zestaw sklepowy „Pstryka” wraz z szkłem ochronnym, kartą pamięci sandisk ultra 128GB, standem na konsolę, gry i pady, gripem oraz etui skórzanym z motywem The Legend of Zelda: Breath of the Wild kupiłem na Allegro Lokalnie za 1300 zł. I jak to u Niny, konsola jest inna od wszystkich. Proste menu w obsłudze nie sprawi kłopotu nawet 7-latkowi, zaś hybrydowa konstrukcja świetnie sprawdza się, kiedy to grając na TV nagle zachce się nam pójść do ubikacji na „dwójkę”. Wyjmuję konsolę z doku, odpinam Joy-Cony z konstrukcji imitującej pada (Joy-Con Grip) i wsuwam w boczne szyny — tworząc w kilkanaście sekund kieszonsolkę. Pół godzinne posiedzenie na kiblu to wtedy norma, no bo wiadomo, akurat trafiło się na gównianego bossa. Tak już bardziej serio. Zaskoczony jestem trochę nieprzemyślanym dockiem, z początku nie czułem jak dobrze włożyć konsolę, aby załapał. Druga sprawa, nie wygląda to zbyt estetycznie, kiedy górna część wystaje poza obrys plastikowego projektu, a ten wydaje się być zrobiony na szybko. Dobrze, że wszystkie inne akcesoria oraz osprzęt dobrze trzyma się w rękach, a jakość jest na zadowalającym poziomie. Miniaturkowe Joy-Cony idealnie wpasowują się w odpowiednie szyny, nie czuć luzów, taniego, trzaskającego plastiku. No i już wiem, dlaczego tak prosta z założenia konstrukcja zdobyła 3/4 rynku pomimo słabszych osiągów od konkurencyjnych PlayStation 4 i Xbox One. Są to specyficzne, dające mnóstwo radości gry, trafiające w gusta wielu osób. Na starcie zdobyłem 3 pozycje: Super Mario Party, Snipperclips Plus: Cut it out, together!, Bayonetta + Bayonetta 2. Znajomy dodatkowo kupił parę Joy-Conów specjalnie do imprezowego grania. Snipperclips to zestaw mini gierek, które w ciekawy sposób nakazują współpracować z partnerem, manipulując postaciami. Trochę śmiechu i zabawy, jednak na dłuższą metę, kiedy odkryje się wszystkie możliwości, szybko nudzi. Bayonettę zaliczyłem na Xbox 360 kilkanaście lat temu. Tytuł był to świetny, dynamiczny, wprost nie mogłem doczekać się kontynuacji. No i jest! Siłą rzeczy wydawałoby się, że kiedy piszę te słowa, widziałem już napisy końcowe i napiszę tu masę pochwał. Tylko, że Bayonetta 2 nie była nawet uruchomiona. Pierwszy powód mówi o kupnie lepszego kontrolera (Joy-Con Grip to jednak nie to) i niebawem przymierzam się do 8BitDo Pro 2. Drugim powodem jest magia wąsatego hydraulika i jego kumpli z podwórka, a więc imprezowy Super Mario Party. Ależ to jest dobre! Idealne połączenie planszówki z mini grami, gdzie każdy rywalizował ze sobą o jak największą zdobycz w formie zebranych gwiazdek, czy integracji — kiedy należy doprowadzić ponton wiosłując Joy-Conami po rwącej rzece, pełnej przeszkadzajek. Obojętnie od wybranego trybu, wszyscy znajomi bawili się znakomicie, a śmiechu było co nie miara. Nintendo jak ty to robisz?

Zakupy growe #23


Gomlin

Wróbelki ćwierkały, że w tym miesiącu nie będzie zakupów z mojej strony, a tu ni z gruchy, ni z pietruchy wleciał jakiś śmieszny tytuł o śmiesznych ludkach, które badają co w trawie piszczy… Oczywiście mowa tutaj o Pikmin 3 — kolejny ex z WiiU, który wyszedł w jakieś deluxowej wersji na Switcha. Nigdy nie miałem z tym uniwersum do czynienia — kiedyś się sprawdzi. Drugą rzeczą mojego kącika kolekcjonerskiego, to zdechła — aczkolwiek! — całkiem sprawna konsolka PS Vita. Swoją drogą, sama nazwa konsolki to jedna wielka ironia losu… Kiedyś Vitkę miałem, potem sprzedałem, a teraz trafiła się okazja, obok której nie dało się przejść obojętnie. Konsolka ma kilka szpili, które chciałbym ograć i z czasem postaram się je gdzieś wyhaczyć, chociaż ceny gier ciągle rosną (zwłaszcza skoczyły po nieudanym zamknięciu PS Store dla Vity i nie tylko). Jedną gierkę nawet mam już zamówioną, ale nie dała rady przyjść w tym miesiącu, więc na pewno wpadnie w kolejnych zakupach. U mnie tyle, i aż tyle! Pozdr.

Zakupy growe #23


To by było na tyle, zapraszamy do dzielenia się swoimi zakupami. Wpis nie jest opasły, wiec pozwoliłem sobie zabawić Was wstępem. Do zobaczenia za miesiąc. Ajron.

Polecamy również

Nynek to koci pupil Cross-Play. Stronka korzysta z whiskasa, czy nakarmisz Nynka? Nakarm Nynka Przeczytaj więcej o polityce prywatności