Zakupy growe#1

Nie samym gierkowaniem człowiek żyje, aby nie męczyć waszych oczu za bardzo czytaniem naszych wypocin (ta, na pewno są czytane) postanowiliśmy otworzyć mały cykl popularnych już chyba wszędzie zakupów growych! Na początku miesiąca wrzucać będziemy zakupy ludzi z redakcji i nie tylko, goście też są mile widziani! Dla jednych okazja do pochwalenia się i pokazania co tam się zbiera, dla mnie jednak zawsze takie tematy na forach niosły ze sobą potężny materiał poznawczy i oprócz walorów estetycznych mamy również walory edukacyjne. W dzisiejszym odcinku premierowym pomogą mi Pchan, Gomlin oraz jeden z ostrych zapaleńców kolekcjonerskich Kw4s. Zaczynajmy!


Pchan


Witam,

Lipiec był miesiącem w którym niestety mało grałem, a to w dużej mierze za sprawą przygotowań do egzaminu, gdzie postanowiłem sobie wyrobić dodatkowe uprawnienia. A tym samym dzięki pogodzie która to skutecznie odciągała mnie od konsol. Jak już w coś grałem to tylko w Dragon Quest XI, którego właśnie nadrabiam. Oczywiście nie oznacza to, że w nic w miesiącu nie zainwestowałem szczególnie, że lipiec przyniósł mi dwie wyczekiwane premiery, jak i coś w bonusie. Więc kupka wstydu nadal rośnie:).
Marvel Ultimate Alliance 3 – to tytuł na który czekałem od pierwszej zapowiedzi. Nie tylko ze względu na to że dobrze wspominam poprzedniczki przy których się dobrze bawiłem i spędziłem kawał czasu. Ale również do czego się przyznaję, lubię po prostu komiksy na których się wychowałem i do dziś je czytam z takim samym zainteresowaniem jak za szczyla. To i  nie mogłem sobie odpuścić tego tytułu, tym bardziej że kolejny raz mogę zagrać bohaterami, których lubię. Więc gra wpadła u mnie na premierę, wraz z paroma dodatkami które widzicie na zdjęciu. Zakupu dokonałem trochę z sentymentu, a trochę z ciekawości podyktowanej obawami czy ekipa z Team Ninja podoła zadaniu, trzecia odsłona tej serii przyciągnie mnie ponownie na długie godziny.
Fire Emblem: Three Houses Limited Edition – to mój kolejny zakup lipca i obowiązkowy wydatek. Tym bardziej, że jest to jedna z moich ulubionych serii od Nintendo i Intelligent System, którą polubiłem od pierwszej odsłony jaka wyszła na Zachodzie na dobrze wspominanego przez moją osobę GBA. Więc nie mogłem nie zainwestować w kolekcjonerkę, która robi ogromne wrażenie swoim rozmiarem (spodziewałem się mniejszej), i wagą. Dostajemy tu oprócz samej gry i steelbooka, sporej wielkości artbook w twardej oprawie, trzy przypinki, jak i OST z wybranymi utworami na pendrive. Co trochę mnie boli, bo wolę wydania płytowe takich dodatków. Ale wydanych pieniędzy nie żałuję. Tym bardziej, że to kolejny Fire Emblem przy którym pewnie spędzę długi czas, zapoznając się ze zmianami. Jak i obmyślając kolejne taktyczne posunięcia, zdobywając uznanie w oczach prowadzonych uczniów.
Senran Kagura: Peach Beach Splash – mój ostatni zakup tego miesiąca, który dość długo odkładałem na później. Do tego stopnia, że musiałem zadowolić się wydaniem standardowym. Od razu przyznaje się bez bicia, że lubię tę serię i to nie ze względu na cycki, ale za sam pomysł i podejście Japończyków do bawienia się formułą samych gier, bez jakiegoś wmawiania sobie że tworzymy ambitny tytuł. Po prostu czysty fun płynący z gier. Więc bez problemu wydałem kasę na tego spin-offa, przy którym pewnie spędzę miło czas w przerwach od tych wszystkich “dorosłych” gier jakie serwuje się nam ostatnimi czasy.

Kw4s


To nie są wszystkie moje zamówienia z tego miesiąca (bo lipiec się jeszcze nie skończył). Ale w sumie jest to wszystko co przyszło w lipcu do tej pory…


Switch:

Dragon Quest Builders 2 – budowanie, w świecie Dragon Quest, całkiem przyjemna gra. Główny wątek już ukończyłem – historia na ~50h (chociaż dużo z tego jest niepotrzebnie rozwlekane), teraz zostało mi budowanie własnej wyspy. Słyszałem, że gra ma problemy wydajnościowe na NS, ale ja tego jeszcze zbytnio nie doświadczyłem. Bomb Chicken – w sumie to nie wiem, 2D platformer z kurczakiem składającym bomby zamiast jaj, wykorzystującym tą umiejętność do walki z siecią fast foodów BFC. Wydanie pudełkowe od LRG.
Giga Wrecker Alt – nie-pokemony od Game Freak. 2D platformer z gameplayem wykorzystującym fizykę. Pudełko od LRG.
Tokyo School Life – VN, symulator weeba – główny bohater (filthy gaijin) trafia na wymianę do jakiejś szkoły w Tokio, po tym gra zaczyna nas indoktry- eee… znaczy się uczyć o codziennym życiu i kulturze Japonii. Jakieś elementy dating sima też podobno są, ale boję się o tym myśleć.
Clannad – VN, klasyk, jedna z najwyżej ocenianych novelek na vndb. Wydanie japońskie, z angielskimi napisami.
Senan Kagura Peach Ball – pinball. Z dziewczynami z Senran Kagura będącymi elementem stołów.
Bloodstained – tego nikomu nie trzeba przedstawiać.
ToeJam & Earl: Back in the Groove! – w sumie nie wiem, podobno klasyk, wydanie od LRG więc wpadło automatycznie.
Fire Emblem Three Houses – kupiona przypadkiem, bo akurat przechodziłem przez MediaMarkt (żeby kupić SSD, o tym zaraz) i jakoś tak kątem oka zauważyłem 3 kopie tejże limitki na półce. A że ktoś ostatnio strasznie to hypeował (nie będę wskazywał palcem), a ja nie mam samokontroli, no to jak już doszedłem do kasy to z jakiegoś powodu miałem w rękach 2 rzeczy – SSD po który przyszedłem i limitkę FE, której miałem nie kupować… Ale naprawdę przyjemnie się gra więc już nie żałuję zakupu…

OG XBox:

Conker: Live & Reloaded – ulepszona (ale też niestety ocenzurowana) wersja Bad Fur Day.

X360:

Jakieś pierdółki, w sumie chciałem tylko Fable Anniversary, a resztę (F3, Child of Eden, Ninja Blade) dorzuciłem żeby osiągnąć minimalną kwotę dla darmowej przesyłki na Alledrogo Smart.

PS4:

The King of Fighters ’97 Global Match – bijatyka 2D, podobno kultowa :^), pudełkowe wydanie od LRG.
Kingdom Hearts 3 – nikomu raczej przedstawiać nie trzeba.
Game Tengoku Cruisin Mix Special – ulepszony i upiększony port arcadowego shmupa (który później był też na Saturnie), z dość… ciekawą, z braku innego słowa historią i postaciami.
Koihime Enbu RyoRaiRai – kolejna bijatyka 2D, tym razem w odrobinę innym stylu niż KoF powyżej. Znowu pudełko od LRG.
Divinity Original Sin 2 – też chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.
The Witch and Hundred Knight 2 – w zasadzie więcej tego samego co w Witch and Hundred Knight, ale z inną historią i postaciami.

Visual Novel na PC:

Jakieś randomowe budżetowe wydania nukige novelek od JAST i G-Collections – X-Change 1 & 2, Come See Me Tonight 1 & 2, The Sagara Family + Chain, Amorous Professor Cherry + I’m Gonna Nurse You 1 & 2, Family Project + Heart de Roommate – … I regret nothing!
Lightning Warrior Raidy – jakiś mix VN + gameplay.
Trample on Schatten!! -The Shadow Stomping Song – Revolution Plus – VN.
Beat Blades Haruka – kolejna gra od Alicesoft, i kolejne mix VN z gameplayem.
Euphoria – VN, i to taki mocno zryty.
Evenicle – ero jrpg od Alicesoft (wydany przez Mangagamer). Tą miałem okazję skończyć wcześniej (rok temu) więc mogę napisać coś więcej. Świat Evenicle rządzi się 2 prawami – “nie zabijaj” i “możesz mieć maksymalnie jednego partnera”. Złamanie któregokolwiek z tych 2 praw kończy się klątwą (na placu delikwenta który złamał prawo pojawia się czarny pierścień, nic co zasadzi nie wyrośnie, zwierzęta które hoduje poumierają – jednym słowem przej****) i wygnaniem (inni ludzie nie mogą mu udzielić pomocy, nie mogą mu dać jedzenia czy schronienia, pod karą wygnania). Prowadzi to do tego, że miasta są jedynym bezpiecznym miejscem w tym świecie, a poza miastami grasują potwory i bandy wygnanych bandytów. To tyle tytułem wstępu do świata gry. Jeśli chodzi o historię to zaczyna się mniej więcej tak, że Aster – nasz główny bohater, mieszka z dwoma dziewczynami z którymi się wychowywał. Jest zakochany w obu, a ponieważ nie chce pomiędzy nimi wybierać (albo raczej chce wybrać obie – a to z kolei skutkowałoby złamaniem drugiej reguły świata w którym żyje), postanawia wykorzystać pewną lukę prawną, która pozwalałaby mu być z obiema. Otóż rycerze (knights) są wyłączeni spod obu praw – mogą zabijać (bo inaczej nie mogliby walczyć z potworami i bandytami) i mogą mieć wiele żon (tym więcej im silniejszy jest rycerz – to jest tłumaczone tym, że jeśli ktoś osiągnął odpowiednio wysoką rangę / przeżył odpowiednio dużo bitew, to dobrze byłoby, żeby przekazał swoje prawdopodobnie dobre geny (skoro udało mu się tyle przeżyć) jak największej liczbie potomków). Tak więc nasz bohater wyrusza na wyprawę, w czasie której zupełnie przypadkiem zakłada harem, i jeszcze bardziej przypadkiem ratuje świat. Also, Yaegashi Nan (ten od artworków w Senran Kagura) jest odpowiedzialny za arty w Evenicle – za co u mnie kolejny plusik dla tej gry.
Kara no Shojo – The Second Episode – kolejna VNka, edycja limitowana.
Cho Dengeki Stryker – VN od OVERDRIVE, wydane przez Mangagamer. Coś o superbohaterach, nie wiem w sumie. Strasznie podoba mi się ten styl sprite’ów (podobny do tego co było w Kira☆Kira).
Shiny Days – kolejny VN, kolejna limitka tym razem developer to Overflow a wydane na zachodzie przez JAST USA.

No i do tego Playstation Classic + SSD 250GB :^)


Gomlin


Nie należę może do growych kolekcjonerów, ale od czasu do czasu zdarza mi się coś wyszarpać, gdy mam odłożone trochę grosza.

Na discordowym kanale sympatycznych lujasów pewien użytkownik pomógł mi z zamówieniem za dobre pieniądze kilku gierek z CEXa.

Nie czekałem więc ani chwili dłużej, podałem sobie ogromne pokłady insuliny (niejeden koks by spadł po tym z rowerka)  i odleciałem myślami do UK. Przed oczami miałem tysiące gier, ale cebula w kieszeni ostro zaciskała i tak już chudy portfel.

Wybrałem 3 tytuły spośród wielu  na których bardzo mi zależało:

Xbox Classic:

Conker  Live and reloaded – ogrywałem kiedyś gierkę na N64, ale to były krótkie epizody. Ta jednak utkwiła mi w pamięci na tyle mocno, że gdy tylko tytuł pojawił się we wstecznej kompatybilności zapragnąłem go mieć (mimo cenzury jaką twórcy nam zaserwowali)

Nintendo DS:

The Legend of Zelda: Phantom Hourglass

The Legend of Zelda: Spirit Tracks

Obie te Zeldy zawsze chciałem posiadać w swojej (jeżeli można to tak nazwać) kolekcji. Pamiętam, że przy pierwszym zakupie NDS miałem w pakiecie samego carta ST, ale niezbyt mnie to urządzało. Teraz posiadam obie części i nic tylko papa się cieszy, a same gierki czekają na ogranie.

Był jeszcze jeden zakup, ale ten był dokonany pod wpływem moich urodzin. Sztachnąć się nie mogę, upić się to chyba kranówką, a w żyłe to tylko insulinka. Co więc może sobie sprawić taki człowiek? A no jakąś gierce. Skoro posiadałem już Zeldy wymienione powyżej + Majora Mask + Ocarina of Time to brakowało mi Hyrule Warriors oraz Triforce Heroes. Po rzucie monetą wybór padł na Hyrule Warriors.

Ta w dość niskiej cenie była do zakupu w wersji kolekcjonerskiej z Zegaro-Kompasem, który na półce całkiem fajnie się prezentuje.

Z moich zakupów to by było na tyle. W przyszłym miesiącu mam coś na oku do zgarnięcia, ale to czy się uda to już bajka na kolejny odcinek! 

Pozdr, 

Gom


ndl


Nie byłbym sobą, gdybym nie nadwyrężył ponownie budżetu. Wpadło trochę nieplanowanych zakupów na dodatek zaimany nie spoglądałem dokładnie na ceny haha. Dobrze, że druga połówka też lubi gierki dla dzieci i można bez problemu z tego wybrnąć w razie czego :). Na początek Switch, limitka Fire Emblem, która wygląda PRZEKOZACKO, zakupiona w sklepie PerfectBlue, który z całego serca polecam w sprawie preorderów, zawsze docierają na czas. Limitki macie już wyżej, ale strzeliłem fotę w całej okazałości, co za mało to nie zdrowo, wiadomo.

Na Switcha, oprócz premiery miesiąca na Crossie, wpadły jeszcze w ostatnim czasie 3 pudła z pięknymi gierkami. Trzeci volume kolekcji shmupów od Psikyo, w którym mamy chociażby ZeroGunner 2, odkupiony jako nieudany prezent (sprezentowany sam sobie) Hollow Knight, który okazał się wydany bez wszystkich DLC na nośniku, oraz premiera dla mnie czerwca, czyli Bloodstained od pijącego krew Igarashiego. Niestety dalej w tym przypadku czekam za jakimś patchem, żeby odpalić i pograć jak człowiek… Takie czasy :).

Na PS4, wpadło Game Tengoku Cruisin Mix Special, czyli świetny i zabawny shmup z automatów wydany tylko w Japonii, portowany był na konsole stacjonarne wyłącznie na Segę Saturn, również wyłącznie w Japonii. Port na Saturna trochę kosztuje, więc wykorzystałem możliwość pogrania i zdobycia tego w pudle dzięki wydaniu gierki na PS4. Świetny hidden gem. Oprócz tego dzięki dobremu człowiekowi z PPE, udało mi się w końcu zdobyć steelbook do The Last Guardian, zapłaciłem w sumie chyba tylko za przesyłkę, polecam tego użytkownika (pozdrawiam msh).

PS2 to po pierwsze, szybki zakup bezpośredniej kontynuacji Shadow Hearts, musieliśmy to z dziewczyną po ograniu pierwszej części jak najszybciej zdobyć, artykuł na temat serii można znaleźć u nas na stronie (dział artykuły). Dodatkowo wpadła gierka o zgrabnym tytule 10.000 Bullets od Taito, ojjjjj szykuje się na temat szpila fajny materiał w najbliższym czasie, bo po wstępnych oględzinach okazać się może niezłym sztosem. Co ciekawe gra chodzi po spore sumy w internetach, chyba przez to, że jest rzadko spotykana i wypuszczona została w małym nakładzie. Udało mi się ją kupić za niecałe 60 zł, niestety bez manuala, ale pracuję nad tym.

Następnie, nieplanowany zakup o którym wspomniałem na wstępie. Zalicytowałem sobie pewnej nocy już lekko zarąbany życiem klasyka na szaraczka o tytule Xenogears. Zapomniałem o tym po paru dniach i po tygodniu dostaję maila, że wygrałem aukcję na dodatek za tylko 2 stówki stan Mint. Mówię sobie deal życia, nie zauważyłem jednak, że paka ma do mnie przylecieć z USA, więc za przesyłkę i cło zapłaciłem drugie tyle :). No nic takie sztosy są i tak bezcenne haha. Z zakupów okołogrowych, udało mi się dorwać do kolekcji dwa ostki na analogach – Devil May Cry 5 i Silent Hill 2.

Na koniec podsumowanko całości, no fajnie to ostatecznie wygląda i ostatnie dwa miesiące uznaję za udane jeżeli chodzi o zakupy :). Premierowy odcinek wygrywa Fire Emblem, którego każdy oprócz Gomlina (HAHA) kupił w wersji limitowanej. Przyszłe miesiące to potężne premiery na Pstryku, ale nie tylko więc zapewne za miesiąc też będzie się działo. Pozdrawiamy i jeżeli ktoś to jeszcze czyta to zapraszamy do komentarzy, może też coś dobrego zakupiliście w ostatnich miesiącach?

Do zobaczenia za miesiąc! Jeszcze raz dzięki Kw4s za pomoc!

ndl

Autor: ndl

First time?