Wybrane gry lat 2010 – 2019

Share

Jak wspomniałem przy publikacji GOTY 2019 podjęliśmy się również wyciągnięcia jeszcze jednego zestawienia. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, ze względu na okres, który należało brać pod uwagę, mianowicie lata 2010 – 2019. Każdy trąbi, że to nie dekada, wikipedia mówi inaczej! Ale nie o to tutaj chodzi, w popkulturze przyjęło się mówić lata 90′, 80′ itd. więc kto zabroni nam trochę pogłówkować przy topce dziesięciolecia, kiedy tak okrągła data wybiła w kalendarzu?


W porównaniu do ostatniego zestawienia, niestety nie potrafiłem ugryźć tego w jedną jakąś reprezentatywną listę. Jest kilka gier, które się powtarzają poniżej, ale też przyjęliśmy, że numerowanie swojej topki nie musi wcale odpowiadać istotnemu miejscu w niej, czyli tak naprawdę każda z cyfr napotkanych w przedstawionych topkach nie odpowiada wartościowaniu danych gier. Dziesięć pozycji na 10 lat to i tak cholernie trudne zadanie i chciałoby się wrzucić top 50 albo jeszcze lepiej. Z przedstawionych topek warto samemu wyciągnąć jakiekolwiek wnioski i zastanowić się przy tym nad swoją, zaś samemu wydaję mi się kategoryzować tekst pod walory poznawcze i potencjalne szpile, którymi warto się zainteresować, a nóż któryś przypadnie do gusty również tobie! Dobra kończę pindolić, zapraszam do poczytania. Brawa dla każdego chętnego, który podjął się tego trudnego zadania i dziękuję za pomoc i podzielenie się swoimi przemyśleniami!

#Plabo

1. Wiedźmin 3 Dziki Gon (2015) – Oj ostry był ból głowy, którą grę wybrać na top1. Wybór padł na RPG. Do tego z Polski i szczerze, polski język TAK BARDZO ROBI TĘ GRĘ. Wychodzisz z karczmy, pada, widzisz krasnoluda, który patrzy się w niebo i mówi “Ale z nieba napierdala!”. Momentalny banan na twarzy. Świetnie napisana i zagrana gra, czy to questy czy dialogi, niesamowity swojski klimat, dodatki z fabułą nawet lepszą niż w podstawce. Jednym słowem PRZYGODA. Niezapomniana. Na pewno jeszcze powrócę do Wieśka 2.

2. Bloodborne (2015) – Soulslike idealny. Szybki combat i brak tarczy robią tu robotę tak bardzo, że po zagraniu w DS3 po BB wywaliłem wszystkie tarcze i grałem tylko UltraGreatSwordem. Do tego jedyny soulslike gdzie postanowiłem przejść grę na BL4 czyli bez levelowania :open_mouth:. Ostatecznie wszystkie bossy z podstawki ubite (najwięcej czasu spędziłem przy Marty’m oraz Romku, o dziwo Cienie szybko padły), oprócz ostatnich, bo mam ścianę w postaci Ludwiga z DLC. Pierwsza faza bezproblemowa, ale druga to już konkretny sajgon bo człowiek już jest zmęczony mentalnie tą ciągła koncentracją, a tu kompletnie nowy moveset… No i ten twist, gdzie gra jest reklamowana jako gotycki horror z wilkołakami, a tu nagle po zagraniu w połowie gry okazuje się, że jest drugie dno tego wszystkiego. Mistrzowskie zagranie Miyazakiego w erze, gdzie przed premierą po tonie zwiastunów wiemy już o każdej grze praktycznie wszystko…

3. Yakuza 0 (2017) – Zastanawiałem się jeszcze nad Kiwami 2 (Ryuji Goda :banderas:), ale ostatecznie padło na moją pierwszą Yakuzę, a jednocześnie najlepszą, która zaszczepiła mi miłość do serii jak i Kamurocho. Świetny prequel, dzięki któremu KIWAMI (Y1) smakuje o wiele lepiej (tak, w takiej kolejności trzeba grać, jak jest taka możliwość, proszę won ze Zdunizmami) no i ta sztos fabuła. Ostatnio odpaliłem sobie końcówkę na YT i ciary jak za pierwszym razem :banderas:.

4. Monster Hunter: World (2018) – Blisko 550 h bodajże. Po 250h w podstawce na PS4, kupiłem ponownie na moim gównianym lapku, po to żeby pograć z kuzynami i bratem, i ponownie dobiłem do ok 200h… Mega miodna rozgrywka i te potyczki z Monsterami :banderas: Do dzisiaj gram w dodatek Iceborne, który dorównuje rozmiarowi podstawce :O.

ndl

ndl

First time?

Może Cię również zainteresować: